Wiedźmin. Tom 2. Miecz przeznaczenia

Kolejne opowiadania przygód nieustraszonego Geralta z Rivii rozpoczyna drugi tom historii, które tym razem zapoznają nas ze zwyczajami o otoczeniem wiedźmina. Tom rozpoczyna znana polska baśń o bazyliszku, a kończy się na opowiadaniu o smoku wawelskim. Andrzej Sapkowski w swoich “wiedźmińskich” utworach opowiada historię najbardziej znanych bajek i legend słowiańskich, które idealnie komponują się w tematykę powieści nadając jej magii i tajemniczości.

Motywacje wśród zebranych są różne, ale cel jest jeden- smok nie ma żadnych szans

Główna akcja to wątek zabicia smoka. Wiedźminowi nie godzi się zabijać smoka, kodeks tego zabrania, przecież to gatunek zagrożony wyginięciem. Geralt jednak postanawia zasilić grupę zorganizowaną przez króla Niedamira by stawić czoła smokowi. Krążące plotki mówiły, że smok jest złoty, jednak Wiedźmin w to nie wierzy. Przecież istnieją czarne, czerwone i zielone smoki, o złotych nigdy nie było w księgach żadnej wzmianki. W swojej wyprawie do Jaskiń Gór Pustulskich spotyka swojego kompana, jedynego w swoim rodzaju trubadura zwanego Jaskrem oraz jak żeby inaczej czarodziejkę Yennefer, z którą ostatnimi czasy ma dość chłodne stosunki.

Zdeterminowana grupa jest przekonana o swoim zwycięstwie. Sam Geralt nie przyszedł, aby smoka zabić, w ostatecznym rozrachunku chroni go wraz z Yennefer. Nie dowierzali, gdy zobaczyli złotego smoka, a jeszcze bardziej nie mogli uwierzyć, gdy smokiem okazał się Trzy Kawki, który również uczestniczył w wyprawie, jednak zginął ze swoimi kompankami.

Przed przeznaczeniem nie uciekniesz

Dalsze losy Wiedźmin. Tom 2. Miecz przeznaczenia to spotkanie Geralta oraz Ciri, jego dziecka przeznaczenia. Próbują żyć ze sobą i chronić siebie nawzajem. Wiedźmin nieprzyzwyczajony do drugiej osoby postanawia uciec, jednak wie, że przed przeznaczeniem się nie ucieknie. Wątek mocno poruszony i wzruszający stawia wiele znaków zapytania, które rozwiążą się w kolejnych częściach. Pełne lokalnego dialektu dialogi są strasznie zabawne i realistyczne, Sapkowski umiejętnie stosuje archaizmy, które są zrozumiałe dla współczesnego czytelnika. Andrzej Sapkowski to niekwestionowany polski mistrz fantastycznego pióra. Swoją powieścią o wiedźmińskich przygodach zmiażdżył pod tym względem konkurencję na polskiej scenie. Piękno prostoty chłopskiej gwary sprawiają, że książka staje się numerem jeden dla czytelników fantastyki, ale nie tylko. Sapkowski ma coraz większe grono odbiorców, a jego debiutancka powieść została wielokrotnie ekranizowana.

Szkoła zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com

Wiedźmin. Tom 2. Miecz przeznaczenia

Geralt znowu na szlaku

Pierwszy tom opowiadań o “Wiedźminie” to złoto, jak więc nazwać drugi? Diamentem? “Wiedźmin. Tom 2. Miecz przeznaczenia” (https://www.taniaksiazka.pl/wiedzmin-tom-2-miecz-przeznaczenia-andrzej-sapkowski-p-1314164.html) niewątpliwie na to zasługuje. Sapkowski stanął na wysokości zadania i z każdym kolejnym tomem podnosi poprzeczkę. Jego książki błyszczą jasno na tle innej polskiej (i nie tylko!) fantastyki.

Dowcipnie i refleksyjnie

Tak jak w poprzednim tomie, tak i tutaj czytelnik otrzymuje kilka opowiadań o Geralcie. W końcu poznajemy Ciri, małą, psotną i bezczelną dziewuszkę, którą Przeznaczenie nakierowuje na spotkanie z Geraltem. Niemal od razu ich relacje przypominają te, jakie łączą opiekuna z dzieckiem, czy też ojca z córką. Geralt jednym słowem potrafi przywołać Ciri do porządku, a z drugiej strony Ciri swoim urokiem i słodyczą roztapia najzimniejsze serca. “Wiedźmin. Miecz przeznaczenia” dopiero wprowadza tą bohaterkę, ale jak wiemy nawet z innych mediów, które tworzyły “Wiedźmina”, Sapkowski właśnie ją uczynił główną bohaterką powieści.

Drugi tom opowiadania o Geralcie rozpoczyna się polowaniem na smoka. I owszem, jest to dokładnie ten sam smok, który został tak okropnie uwieczniony w naszym polskim filmie o “Wiedźminie” i miał też swoje pięć minut w serialu od Netflixa. Sapkowski przedstawia nam jedną ze swoich najlepszych postaci, czyli Borcha Trzy Kawki. Nie brakuje jednak zarówno pięknej Yennefer, jak i zabawnego, romantycznego Jaskra. Opowiadanie otwierające tom “Wiedźmin. Miecz przeznaczenia” byłoby najmocniejsze, gdyby nie…

Trochę poświęcenia

W opowiadaniu pt. “Trochę poświęcenia” Sapkowski prezentuje nam jedną z kobiet Geralta, słynną trubadurkę Essi Daven. Tekst jest niezwykle klimatyczny, słodko-gorzki i prowokujący do refleksji. Odbicie Essi Daven można znaleźć w trubadurce z gry “Wiedźmin: Dziki Gon”, Priscilli. To niezwykle wrażliwa dziewczyna, silna i umiejąca robić czary ze słowami. Humorystyczny akcent w opowiadaniu dotyczy syrenki, w której zakochał się człowiek. Autor słynie z wykorzystywania legend, baśni i podań w swoich historiach, i “Wiedźmin. Miecz przeznaczenia” nie jest tutaj wyjątkiem.

Zasadniczo “Wiedźmin” to proza nieśmiertelna, polska fantastyka w swoim najlepszym wydaniu. Miliony ludzi na całym świecie pokochały przygody Geralta. Nawet jeśli zapoznajemy się z nim przez różne kanały kultury (serial, gry, komiksy), to prędzej czy później najdzie nas ochota na sięgnięcie po pierwowzór. A to zdecydowanie warto zrobić, bo tak jak wspomniałam na początku: ten klejnot błyszczy jasno wśród literatury i nie wygląda na to, żeby kiedykolwiek miał zmatowieć.

Szkoła zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com